Stacja Badawcza ma swoją własną fotopułapkę!  

 

Zainstalowaliśmy ją 29 lutego w Beskidzie Niskim, na terenie Leśnictwa Darów należącego do Nadleśnictwa Rymanów. Choć nie jest to obszar parku narodowego, przyroda jest tam zupełnie dzika. Można spotkać się z jeleniem, znaleźć tropy niedźwiedzia, a wieczorem posłuchać wycia wilków. Po prostu bajka. Kiedy kilkanaście lat temu Radek zabrał mnie tam po raz pierwszy, nie mogłam uwierzyć, że to miejsce jest prawdziwe. Teraz mamy tam swoje oko.

 

Nasza fotopułapka uruchamia się pod wpływem ruchu i ciepła. Nie robi bezsensownych zdjęć ruszającym się na wietrze gałęziom; uruchamia się dopiero wtedy, gdy jakiś ciepłokrwisty zwierz przejdzie przed obiektywem.

 

Marzec to sezon poszukiwania jelenich zrzutów. Baliśmy się, że jakiś zbieracz poroża znajdzie naszą fotopułapkę i po prostu nam ją ukradnie. Tak się jednak nie stało. To fotopułapka namierzyła zbieracza, on jej nie zauważył.



 

Gdy pokazywałam to zdjęcie na zajęciach, któreś dziecko powiedziało: 

- Po co szuka, skoro już ma w plecaku?

- Właśnie! Po co szuka? Jedno poroże mu nie wystarczy? Wracaj do domu!

Pomyślałam:

 - Ciekawe, czy Wam wystarcza jedno ciastko?

Zaimponowali mi jednak walecznością. Fotopułapka jest nasza, a zwierzętom nie należy przeszkadzać, żeby były zrelaksowane i ładnie wychodziły na zdjęciach.

 

Przyszła i zwierzyna!  Dwa piękne jelenie – samce.

Pierwszy z nich był młody. Przyjrzyj się jego głowie, widać na niej zawiązki nowego poroża.

 

 

Drugi to starszy byk z efektownym porożem. Jeszcze nie zdążył go zrzucić. 

Dzieciaki zgodnie przyznały, że nasz jeleń, w przeciwieństwie do zbieracza poroży, zauważył fotopułapkę i ustawił się pięknie do zdjęcia. Co więcej, elegancko się nam ukłonił. Ze zdjęć zrobionych przez fotopułapkę zmajstrowałam swojego pierwszego gifa :)

 

 

 

Po tygodniu Radek z Frankiem zdjęli fotopułapkę i zawiesili ją w nowym miejscu: tuż przy tamie bobrowej. Za jakiś tydzień powinniśmy mieć nowe zdjęcia.

 

Wieszając fotopułapkę chłopaki natknęli się na wilczą kupę, która wygląda tak:

 

 

Piękno nie potrzebuje człowieka. Dzikie zwierzeta żyją swoim rytmem, zajęte ważnymi sprawami: zdobywaniem pożywienia, rozmnażaniem, budową gniazd czy wychowywaniem potomstwa. 

My jednak jesteśmy ciekawscy i będziemy je podglądać. Oczywiście z należytym szacunkiem.



Krótka powtórka z zajęć:

Czym się różni poroże od rogów?

 

Rogi rosną przez całe życie zwierzęcia. Występują zarówno u samców jak i u samic. Rogi ma na przykład krowa, żubr, antylopa czy kozica. Ale nie jeleń!

Jeleniowate (np. jeleń, łoś, sarna, daniel) mają poroże. Poroże jest sezonowe, zwierzę co roku zrzuca je z głowy i odbudowuje nowe. Pełni ono funkcje reprezentacyjne, samce walczą nim w okresie godowym o samice. Piękne, rozłożyste poroże świadczy o tym, że samiec jest dojrzały do rozrodu i zdrowy. Poroże bowiem występuje tylko u samców. Wyjątkiem są renifery. U nich chłopaki i dziewczyny mają ukoronowane głowy.